Inspiracje,fantazje na temat i przeróżne kuchenne eksperymenty młodej mamy. Przepisy na słodkości oraz ciekawe potrawy. Życie codzienne, rodzina.
poniedziałek, 06 stycznia 2014

Witajcie po długaaaaaaśnej przerwie. Dzielę się z Wami fajnym przepisem, który ostatnio znalazłam.  Szkoda, że nie mam już tyle czasu na blogowanie, na pieczenie i zagłębianie się w kulinarny blogowy świat:) Ale mam co robić:) Ale jeśli tylko znajdę odrobinę czasu i jakiś ciekawy przepis, to z pewnością się z Wami podzielę.

Dziś babeczki bananowe:

1/2 kostki margaryny

2 szkla. mąki

3/4 szklanki cukru

2 jajka

4 banany

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

5 łyżek mleka

 

Banany pokroić i rozgnieść widelcem. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Mleko zagotować i zdjąć z ognia. Do gorącego wsypać sodę, zamieszać i ostudzić.

Miękką margarynę utrzeć z cukrem, dodając po 1 jajku. Ciągle ucierając dodać mąkę, banany, sodę  z mlekiem. Foremki wyłożyć papilotkami. Włożyć do każdej ciasto - do 3/4 wysokości. Piec 25 - 30 minut w 180 *C. (sprawdzajcie patyczkiem). Można upiec także to ciasto w foremce keksówce, przedłużamy wówczas czas pieczenia do 50 minut.

Smacznego!

 

 

Tagi: muffiny
09:42, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (3) »
środa, 14 listopada 2012

 

 Witajcie kochani!

Dziś podaję przepis na smakowity deser.

I jeszcze coś:)

Chciałam Was serdecznie zaprosić do odwiedzenia mojego drugiego blogu, gdzie prezentuję efekty mojej pracy z masą solną. Zapraszam do mojej krainy;)  KATARZYNKOWA KRAINA

 

 

 

Przepis bardzo prosty, bo wystarczy upiec biszkopt (tak! to na prawdę prosteL:), zrobić krem, połączyć te dwie rzeczy i .. gotowe!

Jeżeli macie w domu poniżej wymienione składniki i mikser;), to gwarantuje, że zrobicie ten pyszny deser w niecałe dwie godzinki.

 

Co potrzebujecie do zrobienia biszkoptu?

  • 6 jajek
  • 8 łyżek mąki (w tym 6 - mąka tortowa, 2 - mąka ziemniaczana)
  • 8 łyżek cukru
  • 1/2 łyżezki proszku do pieczenia

 

Co potrzeba do zrobienia kremu?

  • śmietana 36 % (1/2 litra)
  • galaretka truskawkowa
  • 1/3 szklanki cukru pudru

Biszkopt:

Oddzielamy żółtka od białek. Białka miksujemy ze szczyptą soli aż powstanie sztywna piana. Miksując na niewielkich obrotach dodajemy kolejno żółtka i cukier. Następnie drewnianą łyżką (nie mikserem) dodajemy mąkę - stopniowo - i delikatnie mieszamy, aż składniki się połączą.

Ciasto wlewamy do dużej foremki *np. tortownicy - wyłożnej papierem do pieczenia. Pieczemy 45 minut w 180 *C.

Po ok 20 minutach pieczenia można zmniejszyć temperaturę do 140*C. Po upłynięciu czasu pieczenia, wyłączamy piekarnik i nie otwieramy drzwiczek jeszcze przez 10 minut.

Biszkopt wyjmujemy z blaszki, gdy wystygnie.

Krem:

W 1/3 szklanki gorącej wody rozpuszczamy galaretkę.

Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę miksujemy mikserem aż powstanie bita śmietana. W połowie miksowania dosypujemy cukier puder. Pod koniec miksowania wlewamy przestygniętą galaretkę (nie ściętą! ostygniętą, lecz nadal płynną).  

Krem chowamy do lodówki.

Wystygnięty biszkopt kroimy na pół. Pierwszy blat nasączamy  mocną * herbatą * kawą *capuchino - nasączamy, czym tylko chcemy. Ok 1/2 szklanki płynu. Następnie wykładamy krem (2/3). Na krem kładziemy drugi blat biszkopu i również go nasączamy (znów ok 1/2 szklanki płynu). Wierzch torciku ozdabiamy dowolnie. Ja wyłożyłam resztę różowego kremu śmietanowego i posypałam całość kolorowymi kuleczkami. Dodatkowo położyłam kolorowe bezy.

Pychotka!

 

 

Tagi: tort
23:18, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (13) »
środa, 07 listopada 2012

 

Coś pysznego, musicie spróbować. Nie dość, że ciasto mięciutkie i pulchniutkie, to jeszcze w środku niespodzianka w postaci pysznego kremu krówkowego.

 

Przepis

Składniki:

  • 210 gmąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 duże jajko
  • 45 gmasła (stopionego)
  • 250 ml maślanki

Nadzienie:

    • krówka z puszki (masa krówkowa)
 
 

Wykonanie:

W misce wymieszać mąkę, proszek, sodę, cukier. W drugiej misce wbić jajko, zmiksować, dodać stopione masło i maślankę. Powoli wlewać każdy składnik i miksować, aż wszystko się połączy.

W misce z suchymi składnikami zrobić dołek, wlać mokre składniki.

Wymieszać - powiedziałabym dość niedbale – aby wszystkie składniki się połączyły. Jednak zbyt dokładne  i długotrwałe mieszanie może spowodować, iż ciasto po upieczeniu będzie zbite i twarde.

Formę do muffin wyłożyć papilotkami – papierowymi miseczkami do babeczek.

Do każdej foremki nałożyć ciasto do 1/3 wysokości, na nie położyć 1 łyżeczkę masy krówkowej – to nasze nadzienie. Następnie należy uzupełnić papilotkę ciastem – pozostawiając odrobinę miejsca (uzupełniamy do 2/3 wysokości, gdyż babeczki podczas pieczenia urosną). Ciasta starcza na 12 muffin.

Pieczemy w temperaturze 180 *C przez 20 minut.

Po upływie 20 minut, wyjmujemy muffiny z blaszki, czekamy aż wystygną. Najlepsze są na drugi dzień – ja trzymałam moje w lodówce.

Można je również dowolnie dekorować, moje udekorowałam polewą czekoladową i krówkową, tworząc sympatyczną mozaikę:)
Druga wersja ozdoby, to polewa czekoladowa i orzechy włoskie. Pychota!

Oto jeszcze kilka zdjęć. Porobiłam ich całe mnóstwo, ale wybrałam te najładniejsze. Bardzo lubię taką kolorystykę.

 

Tagi: muffiny
14:26, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (3) »
czwartek, 11 października 2012

 

 

źródło: klik

Czy macie jakieś "pocieszacze" kulinarne? A jak jest jakiś problem, to coś daje Wam ukojenie? A może małe co nieco, co polepszy jesienny smutek?

Ja mam...to coś nazywa się czekoladką. Mój UZALEŻNIACZ:( Antydepresant:( Pyszny i... pozostawiający trwałe efekty uboczne w postaci cm w pasie.

Ja /niestety/ ubóstwiam słodycze, ale coś udało mi się zrobić w celu zredukowania ilości ich pochłaniania! Musiałam po prostu coś uporządkować w tym temacie, bo było ich za dużo.

 

źródło: klik

Otóż ustaliłam sama ze sobą (poinformowałam również męża – aby mnie upominał w razie czego;) , iż słodycze jem, ale tylko w weekend!

Na początku nie było łatwo – niczym dziecko, któremu za szybką ktoś pokazał cukierek, zaglądałam do szafki i przełykałam ślinę. Za każdym razem, gdy nachodziła mnie ochota - nalewałam szklankę wody i piłam - byleby nie skusić się na czkoladkę!

Udaje się na razie i oby tak pozostało! W weekend natomiast też nie jest tak: „Hulaj dusza…”:) jem ile tylko zmieszczę... Oj nie! Jakieś ciasto lub ciasteczko do kawki i finito!

A jak u Was wygląda sprawa ze słodyczami?

Należę do osób, które niestety poddają się jesiennej aurze i już zaczynam kulić się z zimna i wieczory spędzać z ciepłą herbatą z malinami i cytryną. Tak pozostanie aż do końca zimy. Ciepłe swetry, szaliki, chusty itp. Wiecej lirycznych, nostalgicznych dni. Melancholia.

A co zrobić, aby jakoś przetrwać jesień? Otóż szydełkuję i dzięki temu, zawsze mam jakąś wełnę cieplutką przy sobie. O moich poczynaniach wełnianych można poczytać na moim blogu nr 2:

katarzynkowakraina.blogspot.com

 

Pozdrawiam wszystkich!

Kasia

 

PS A teraz artykuł, który znalazłam szukając grafiki do dzisiejszego posta KLIK KLIK. Bardzo ciekawe...

12:54, waniliowakawiarenka , dzień za dniem
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 października 2012

Kochani!

Jeżeli mielibyście ochotę wykonać któreś z dań, deserów itp. , których przepisy są tu zaprezentowane - służę poradą. Piszcie na maila, którego podałam po lewej stronie bloga (pod spisem treści) lub komentujcie - jest taka możliwość pod każdym wpisem - wystarczy się zarejestrować i już możemy dyskutować na blogu:) Jest i trzecia opcja Facebook - tutaj też na bieżąco zamieszczam notki o nowościach, które pojawiają się (ostatnio cześciej:))) w Waniliowej Kawiarence, z czego bardzo się cieszę:))))

 

A dziś :





Co to za tajemnicza nazwa, zapytacie? :) Otóż, mam świetny przepis na pyszną drożdżową struclę.

Strucla - drożdżowe ciasto sprytnie zawinięte w warkocz

Dynia? Tak, oto i ciekawostka tego przepisu - zamiast jajek dynia! Na każde jajko, jakie jest w przepisie przypada jedna kopiasta łyżka startej dyni.

Krówka - masa krówkowa, która stanowi nadzienie.

Składniki:

  • 3 i 1/3 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki mleka
  • 5 dag drożdży
  • 5 łyżek cukru
  • 8 dag margaryny
  • 3 jaja = 3 kopiaste łżyki startej dyni
  • szczypta soli
  • masa krówkowa (ok 1/2 puszki)

Wykonanie:

1. Przyrządzić rozczyn z drożdży, łyżki mąki, łyżki cukru, 2 - 3 łyżek mleka.

Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

2. Do przesianej mąki dodać rozczyn, sól, cukier, dynię, mleko. Wyrobić ciasto.



3. Gdy podczas wyrabiania pojawią się pęcherzykli powietrza i zauwazycie, że ciasto "oddycha", nalezy dodać ciepły tłuszcz i wyrabiać, aż ciasto będzie odchodziło od ręki.

//Jeśli ciasto bedzie zbyt rzadkie i będzie mocno się kleić - należy dosypać odrobinę mąki. Jeśli natomiast wyda się za suche, należy dodać łyżkę mleka//

Ciasto przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia.

4. Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy na grubość ok. 1 cm.



5. Smarujemy ciasto masą krówkową i zwijamy.



 

//Można również w tym momecie zmienić koncepcję i zamiast strucli zrobić bułeczki - wystarczy pociąć roladę na kromki, te ułożyć na blasze wyłozonej papierem do pieczenia u upiec:)//

Robiłam już takie bułeczki - tutaj - znajdziecie przepis. Fajna sprawa!

6. Przecinamy zwinięte ciasto wzdłuż, otrzymując dwie części, które splatamy ze sobą w 'warkocz', starając się, aby nadzienie było na wierzchu.



7. Struclę układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

8. Struclę pieczemy w średnionagrzanym piekarniku - ok. 180 *C przez 40 - 50 minut.



 Polecam z herbatką z cytryną, pychota:)

Do nastęonego przepisu już wkrótce!

Kasia

20:34, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 października 2012

Dzisiaj prezentuję Coś pysznego - dla wszystkich miłośników domowych słodyczy:



 

 

- "Jasiu, zjedz zupkę" - poprosiłam Jasia (mojego 3 - letniego synka)

- "Mamusiooo, ale ja nie chcę zupki" - odpowiedział Jaś.

-"Syneczku, proszę chociaż 5 łyżek" - nalegałam.

- "Musio, ale JA NIE CHCĘ ZUPKI!" - Jaś stanowczo odmówił zdrowej, pysznej ... ehhh.

- "Jasiu - kochanie - zupkę trzeba jeść, bo kto je zupkę i warzywa ten rośnie i jest zdrowy i duży. No zjedz ... mogą być 3 łyżki, tyle ile masz lat" - proponowałam wciąż do skutku.

- "Musio, ale ja nie będę jadł zupki!"

- "Ale dlaczego, jeszcze wczoraj miałeś ochotę i zjadłeś pomidorową!" - powoli traciłam nadzieję, że zobaczę jak choć jedna, jedyna łyżka wyląduje w buzi Jasia (na prawdę uwierzcie mi, nie wiedziałam o co chodzi? Może to nie ta, ale przecież niegdy z żadną nie było problemów, do tej pory smakowały...)

- "ja nie zjem zupki, bo ja chcę być mały, zawsze mały" - wyoślił mi zupełnie spokojnie mój synek - "ja nie chcę być duży"

- "...." - zatkało mnie

- "ja chcę kotlecika ! NORMALNEGO!" - dodał pokazując na patelnię i skwierczące na niej kotlety



Czasami żałuję, że wtedy wymyśliłam to zdanie, że dzięki zupce można urosnąć!

 Od tej pory, a minęły już ze trzy miesiące Jaś zup nie jada - wiem, też jestem w szoku. Staś - mój drugi synuś wcina, aż mu się uszy trzęsą:) Dlatego: szukam i szukam, szperam w książkach kucharskich, poradnikach itp. dobrych dań, obiadów, deserów oraz, a raczej przede wszystkim ZDROWYCH, pełnych warzyw. Skoro Jaś nie chce jeść zupy, warzywa musi zjeść w innej postaci.

Dlatego też, gdzie tylko się da - ścieram marchew, seler, szatkuję kapustę itp:))) Ostatnio marchew dodałam także do pulpecików - przepis już wkrótce.



Słodycze? Czemu nie, ale przyznacie, że domowe są najlepsze! Dlatego dzielę się z Wami dzisiaj przepisem na karotki - czyli marchewkowe ciasteczka.

Składniki:

- 3 średnie marchewki

- 2 kostki margaryny

- 4 szklanki mąki

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- powidła śliwkowe

Sposób wykonania:

Szykujemy dużą miskę. Do niej ścieramy marchewki na małych oczkach tarki. Margaryny (zimne, z lodówki) kroimy na małe kawałki i wrzucamy do marchewek. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Wszystkie składniki wyrabiamy rękami. Nie wyrabiamy zbyt długo, a jedynie tak, aby składniki się połączyły w jedną zgrabną kulę ciasta - dużą kulę:)

Zawijamy kulę ciasta w folię i chowamy do lodówki na ok 1h.

Wyjmujemy 1/4 ciasta. Na podsypanej mąką stolnicy rozwałkowujemy ciasto na ok 2 mm grubości. Wycinamy prostokąty 6 x 8 cm. Na każdy prostokąt kładziemy ok. pół łyżeczki powideł śliwkowych i zwijamy prostokąty w rulonik (powidła kładziemy z jednej strony prostokąta - tam, gdzie zaczynamy zawijać). W ten sposób postępujemy z pozostałym ciastem.

Proste, prawda?

Ciasteczka układamy na dużej blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 20 minut w 180 *C.

 

 

Po wyjęciu z pieca obsypujemy cukrem pudrem.

Smacznych karotek!





Wasza Kasia

22:23, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 września 2012

 

Zapraszam Was dziś na pizzę! Wreszcie udało mi się znaleźć odrobinę czasu i napisać przepis. Proszę - pieczcie, pieczcie, rozsmakujcie się w domowej pizzy - bo jest palce lizać!

Warto iść do sklepu i zoaopatrzyć się w składniki, które sami możemy dobrać, przygotować i skomponować danie wedle gustu i upodobań kulinarnych.

Oto przepis na moją pizze:

Składniki na rozczyn:

  • 1 – 2 łyżek mąki
  • 2  dag drożdży
  • ½  łyżeczki cukru
  • ¼  szklanki letniej wody

 

Ciasto – składniki:

  • 1 i ¾ szklanki mąki
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju
  • ¼ szklanki wody
  • Wyrośnięty rozczyn

 Składniki/dodatki:

  • koncentrat pomidorowy
  • pomidory
  • cebula
  • pieczarki
  • oliwki
  • szynka
  • żółty ser
  • przyprawy np. bazylia, oregano

 

Wykonanie ciasta (patrz filmik 1 post wcześniej):

           

Mąkę przesiewamy przez sito, dodajemy sól i olej oraz wyrośnięty rozczyn. Do tego dolewamy wodę i wyrabiamy ciasto aż zacznie odchodzić od ręki.

Stolnicę podsypujemy mąką i wałkujemy ciasto (aby przybrało okrągły kształt). Warto popruszyć ciasto z wierzchu, tak aby nie przyklejał się do niego wałek.

Dużą blachę smarujemy oliwą (olejem), posypujemy cienką warstwą mąki. Rozwałkowane ciasto przekładamy ze stolnicy na blachę.

Ciasto smarujemy koncentratem pomidorowym i kładziemy pozostałe składniki wedle upodobania. U mnie była pizza wegetariańska, a więc dodałam takie składniki jak: pieczarki, cebula, pomidory, papryka. Można dać również szynkę, salami, oliwki etc. Na koniec posypujemy pizze bazylią i tartym żółtym serem. Skrapiamy oliwą i pieczemy 10 minut w temperaturze 220 – 240 *C. 

Pychotka!

Tagi: Pizza
23:01, waniliowakawiarenka , Pyszne co nieco
Link Komentarze (2) »
wtorek, 11 września 2012

Kochani smakosze, moi Drodzy!

Pragnę przedstawić Wam filmik, który przedwczoraj zmontowałam. Mój mąż był operatorem kamery, a kuchnia scenografią. Wszystko totalnie spontanicznie ;) Ubaw po pachy, świetna zabawa, no i przy okazji wyszło też z tego wszystkiego COŚ do zjedzenia - pizza:)

Dziś filmik, a jutro obiecuję podzielić się z Wami przepisem na bardzo smaczne ciasto do tej pizzy. Skąd ten tajemniczy tytuł? I w ogóle dlaczego Vivaldi? Otóż stwierdziłam, że muzyka Vivaldiego, a konkretnie część III presto z utworu Lato (Cztery Pory Roku) znakomicie oddaje ekspresję, z jaką wykonywana jest czynność wyrabiania ciasta. Rytm, dynamika, melodia - wszystko pasuje:)

Usiądźcie zatem wygodnie:)

Tagi: Pizza
13:32, waniliowakawiarenka , Muzycznie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 września 2012

Bakłażany są pyszne. Przekonałam się :)

Pamiętacie film "Moje wielkie greckie wesele" - jeden z moich ulubionych zresztą. Jest tam taka scena na początku filmu, gdy mała Toula jest w szkole z amerykańskimi dziećmi. Te jedzą kanapki z chleba tostowego, a ona wyjmuje sobie 'jakieś' dziwne śniadanie. Dzieci pytają: "co to?". Greczynka odpowiada "Musaka"! - to chyba oczywiste? (w domyśle);) Towarzysze szkolnego posiłku niestety nie są zbyt wyrozumiali i wyśmiewają się z dziwnej i egzotycznej nazwy dania. Toula od tej pory na oczach widza dorasta i zmienia się. Powoli z zakompleksionej i stojącej nieco z boku greczynki, zmienia się w pewną siebie, piękną i dzielną kobietę. I w tym miejscu w filmie jest czas także na wątek miłosny - czyli coś, co kobiety lubią najbardziej.

Oreawizja!!! - jesli wiecie o co chodzi, piszcie;)))))))))))

 

A ja? Ciekawska świata sprawdziłam co to takiego ta Mussaka i...już wiem. Jest to danie z bakłażana:)))Jest i cielęcina, pomidory, ale w roli głównej występuje bakłażan.

Tak jak i dziś u nas na talerzu:)

Wiedzieliście, że bakłażan nazywany jest także gruszką miłosną?♥♥♥ bardzo mi się ta nazwa spodobała;) Oto jak takie miłosne gruszki rosną:

 

 źródło: wikipedia

A ja nie przyrządziłam mussaki, lecz coś co zrodziło się w mojej głowie spontanicznie.

1. Pokroiłam bakłażana na plastry (ok 4 mm grubości) - każdy posoliłam. Gdy zaczął skraplać się na nich gorzki sok, umyłam je i wysuszyłam papierowym ręcznikiem. Taki jest początek pracy z tym warzywem. Bez tej całej operacji danie byłoby gorzkie.

2. Naczynie żaroodporne posmarowałam oliwą, ułożyłam plastry bakłażana, na które wycisnęłam 2 ząbki czosnku.  Całość skropiłam oliwą.

3. Wstawiłam do piekarnika na 20 minut (w temperaturze 180*C).

4. Wyjęłam naczynie żaroodporne z piekarnika, dodałam do bakłażana pokrojone 2 pomidory, ok. połowy ilości kukurydzy z puszki oraz kawałek żółtej papryki. A na to wszystko pokruszyłam ser Feta - połowa opakowania.

5. Znów wstawiłam naczynie do piekarnika. Piekłam ok. 15 minut.

6. Przełożyłam wszystko na talerz i posypałam pietruszką.

Zjedliśmy z mężem ze smakiem to pyszne bakłażanowe danie na kolacje:)

Z całą pewnością polecam to pyszne warzywo. Ma specyficzny, egzotyczny, ale baaaardzo pyszny smak!

 

 

Tagi: bakłażan
21:41, waniliowakawiarenka , Pyszne co nieco
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 sierpnia 2012

/wpis archiwalny/

 

 

Sernik śmietankowy, który już kiedyś prezentowałam. Przepis dziś uzupełniam, ponieważ w spisie treści jest, a jak na niego klikamy, to ... ups! Dlatego też dzisiaj już po kliknięciu będzie, co trzeba:)

Bardzo smaczny sernik - puszysty i biały. Polecam przepis, zwłaszcza, że jest na prawdę prosty do zrobienia.

 

Składniki na masę serową bez dodatku tłuszczu:

  • 1 kg serka śmietankowego (3 - krotnie mielony, z wiaderka)
  • 1 szklanka cukru
  • cukier waniliowy
  • 6-7 żółtek (jak małe jajka, to 7, a jak duże dajcie 6)
  • 1 budyń waniliowy (bez cukru)
  • bakalie - co, kto lubi
  • pianka z białek – ubita ze szczyptą soli

 

oraz

  • Spód sernika - według własnej receptury

* u mnie ułożone równo herbatniki

 

Sposób przyrządzenia:

1. Cukier i cukier waniliowy zmiksować z żółtkami na kogiel mogiel

2. Dodać serek śmietankowy, budyń i bakalie – miksować na małych obrotach, aby wszystkie składniki się dokładnie wymieszały.

3. Dodać pianę z białek i wymieszać lekko szpatułką lub drewnianą łyżką.

4. Masę wylać na spód wstawić do gorącego piekarnika na 200*C. Piec 15 minut. Nastepnie obniżyć temperaturę do 180 *C i piec ok. 40 minut.

 

Pyszności, zwłaszcza gdy na talerzyku obok sernika znajdą się lody i bita śmietana. Do tego kawka - mmmmmniam:)

Buziaki

14:12, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
CT_urodziny_120x600 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi