Inspiracje,fantazje na temat i przeróżne kuchenne eksperymenty młodej mamy. Przepisy na słodkości oraz ciekawe potrawy. Życie codzienne, rodzina.
sobota, 26 listopada 2011

Jest bardzo smaczny, ma w sobie dużo przeróżnych ziaren, które podczas jedzenia "stawiają opór zębom";) Cytując mojego męża:) Wszystkim w naszej rodzinie chlebek bardzo zmakuje.

Chleb na zakwasie, jak sama nazwa wskazuje jest zrobiony ... na zakwasie;) 

A skąd wziąć zakwas? - spytacie zapewne.  Otóż najmilej byłoby otrzymać go w prezencie  od kogoś nam bliskiego. Ja dostałam od mojej teściowej, która z kolei dostała od swojego ciotecznego brata, który z kolei dostał od....i to jest właśnie w tym najfajnieszje! Ja również odłożyłam trochę dla moich rodziców i tak się to dzielenie chlebem wśród naszych bliskich "kręci"cały czas. Właściwie cała Rodzina wypieka już ten chleb:)

Jest jednak przepis na zakwas, zatem, jeśli nikt w Waszej rodzinie takowego nie posiada można sobie go przygotować samemu. Jak go zrobić? Oto przepis:

  • 1/2 szklanki mąki żytniej razowej
  • 100 ml letniej wody

Przygotowanie zakwasu:

Mąkę należy wymieszać z letnią wodą, aby uzyskać masę o gęstej konsystencji. Teraz wystarczy masę przykryć, ale niezbyt szczelnie, tak aby powietrze spokojnie dochodziło. Odstawić w ciepłe miejsce na 4 - 5 dni. Codziennie należy ten zakwas "karmić", czyli dodawać po 2 - 3 łyżki mąki. W ostatnim dniu fermentacji na zakwasie powinny pojawić się pęcherzyki powietrza. Jest to znak, że zakwas jest gotowy.

 Składniki na chleb na zakwasie:

  • 1 kgmąki pszennej razowej
  • ½ kg mąki żytniej razowej (lub orkiszowej)
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 szklanka otrąb (u nas orkiszowe)
  • 1 szklanka nasion słonecznika
  • 1 szklanka pestek dyni
  • 1 szklanka siemienia lnianego
  • 5 łyżeczek soli
  • 4 łyżki oleju
  • 6 i ½ szklanki letniej wody (temperatura ciała)
  • zakwas

 

Wykonanie chleba mieszanego:

Do dużej miski wsypujemy oba rodzaje mąki oraz wszystkie pozostałe składniki. Dobrze mieszamy drewnianą łyżką, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Teraz pamiętajmy, aby odłożyć do słoika 4 łyzki zakwasu na następny chleb. (Zakwas można przechowywać w lodówce do 2 tygodni, w ZAMKNIĘTYM słoiku!)

Uwaga! Na słoiczku, do którego odkładamy 4 łyżki zakwasu na następny wypiek warto przykleić karteczkę z datą, kiedy chowamy go do lodówki. Będziemy wiedzieć, kiedy mija termin ważności naszego zakwasu.

Przygotowujemy 3 foremki "keksówki", wykładamy je papierem do pieczenia i wykładamy do nich chlebowe ciasto. Gładzimy z wierzchu i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy do wyrośnięcia na 10 – 12 godzin. Chleb pieczemy w temperaturze 200oC ok. 1 godziny (max. 1 ‘ 15’’). Mój sposób na wypiekanie chleba - przygotować ciasto chlebowe rano ok. 9. 12h później upiec chleby i pozwolić przestygnąć. Następnego dnia rano, na śniadanie mamy gotowy pyszny chleb!

 * Przepis  ma dopasowaną ilość składników na zrobienie 3 chlebów - należy je piec w podłużnych blaszkach tzw. keksówkach

* Nie sugerujcie się zdjęciem, jeśli chodzi o wielkość chleba - mój chlebek - jest malutki, ponieważ robiłam go z połowy porcji i rozłożyłam ciasto do dwóch blaszek. Myślę, że robiąc z połowy porcji lepiej piec w jednej foremce.

Skład chleba można oczywiście zmieniać i dowolnie „komponować”. Może ktoś nie lubi aż tylu dodatków w środku. Moja mama dodaje również śliwkę. Pycha!

Polecam z całego serca!

Tagi: chleb
13:19, waniliowakawiarenka , Pyszne co nieco
Link Komentarze (3) »

(wpis archiwalny, niedziela, 03 lipca 2011)

 

 

Oto torcik, jaki upiekłam mojemu synkowi z okazji jego drugich urodzin. Nawet nie wyobrażałam sobie, aby mógł mieć inny kształt:) Samochody bowiem, to temat numer jeden mojego syneczka (zaraz po Reksiu!);)

Zamiast tradycyjnego biszkoptu, tym razem było ciasto tzw. "Białkowiec". Odpowiednio go poprzycinałam, przełożyłam kremem, dżemem, oblałam czekoladą i tak oto powstał torcik dla mojego małego szkrabika:)

Jeśli mielibyście ochotę kiedyś na taki torcik na bazie ciasta białkowca, gorąco polecam.

Białkowiec

Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1 niepełna szklanka cukru
  • 5 białek
  • kostka roztopionego i ostudzonego masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wykonanie:

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania stopniowo dosypywać cukier. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i powoli dosypywać do białek cały czas miksując. Nie przerywając miksowania wlewać powolutku roztopione, schłodzone masło. Ciasto przelać do przygotowanej *posmarowanej masłem i posypanej bułeczką tortownicy (małej). Ciasto należy piec w 200 oC ok 50 minut.

Tort Samochodzik:

 Oto, jak ponacinałam ciasto, aby tort przybrał formę samochodu:)

Odcięte części ułożyłam na wierzchu ciasta.

Do przełożenia i przybrania tortu potrzebne są:

  • krem śmietanowy
  • dżem (np. brzoskwiniowy)
  • polewa czekoladowa
  • herbatniki, biszkopty do ozdoby

Składniki na krem:

  • 2 szklanki śmietanki 36 %
  • cukier puder (3 łyżki)
  • 1 łyżeczka żelatyny

Smietankę dobrze jest schłodzić w zamrażalniku na kilka minut przed ubijaniem. Pod koniec miksowania dodać cukier puder. Żelatynę rozpuszczamy w 1/5 szklanki gorącej wody. Gdy wystygnie wlewamy ją do śmietanki ubitej z cukrem i jeszcze chwilę miksujemy.

Składniki na polewę czekoladową:

  • 4 łyzki śmietany 18 %
  • 4 łyżki margaryny/masła
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki kakao

Wszystkie składniki łączymy w rondelku na małym ogniu. Czekamy aż polewa lekko ostygnie.

Nasączenie = herbata z cytryną

Podstawę tortu (główną jego część) podzieliłam na dwa blaty. Pierwszy nasączyłam i posmarowałam dżemem brzoskwiniowym, na który położyłam 1/2 kremu śmietanowego. Przykryłam drugim blatem, który również nasączyłam i  posmarowałam drugą połową kremu śmietanowego. Na drugi blat ułożyłam dwie odcięte wcześniej częsci ciasta, które przecięte na pół przełożyłam dżemem brzoskwiniowym.

Całość oblałam polewą czekoladową, która podczas oblewania powoli zastygała (wyciekającą polewę zbieramy łyżką i znów z góry oblewamy). Ozdobiłam tort herbatnikami(okienka, światła) i biszkoptami (kółka samochodu).

Ogromny uśmiech synka był dla mnie największą nagrodą!!!

 

 

 A wkrótce urodziny i to pierwsze drugiego synusia. Zatem zapraszam na kolejny torcik! Już wkrótce...

 

 

Tagi: tort
13:10, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Dodaj komentarz »

(Wpis archiwalny, czwartek, 07 lipca 2011)

Mieliśmy wielką ochotę na proste, zwyczajne kruche ciasteczka. Przepis na nie znalazłam tutaj. W smaku są bardzo smaczne i co ciekawe fajnie się je robi:) Tym razem trochę inaczej niż tradycyjne kruche - gdzie rozwałkowujemy ciasto i wykrawamy foremkami kształty. Teraz z ciasta robiłam dość grube wałeczki, ktróre po solidnych ochłodzeniu cięłam nożem na plasterki. Prosto i szybko! O to nam chodziło, bo w pustych brzuszkach kiszki grały marsza...

 

Składniki:

  • 226g miękkiego masła (bez soli)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 duże żółtko
  • 2 szklanki mąki pszennej +do podsypywania
  • 1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (ja dodałam cukier waniliowy i otartą skórkę z cytryny)

Wykonanie:

Masło ucieramy z cukrem, cukrem waniliowym i solą na puszystą masę.

Następnie dodajemy  żółtko i mąkę. Zagniatamy.

Z ciasta rolujemy długi wałek, owijamy w folię i wkładamy do lodówki lub zamrażarki, do czasu, aż stwardnieje -dzięki czemu będzie nam łatwiej kroić ( u mnie 2 godziny).

Wyciągamy i kroimy nożem w średniej grubości plasterki. Im cieńsze, tym ciasteczka będą bardziej kruche i mniej twarde.

Układamy na blaszce wyłożnej papierem do pieczenia.

Pieczemy przez około 18 minut w 165 *C. Przyznam, że moje ciasteczka piekłam ciut za długo, przez co nie były aż tak kruche. Ale zawsze można zamoczyć je w pysznej gorącej kawie...Smacznego!

Tagi: ciasteczka
13:00, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Dodaj komentarz »

(wpis archiwalny, wtorek, 12 lipca 2011)

Chciałam Wam kochani - Wy wszyscy, którzy tu zaglądacie i szukacie pomysłów na COS SŁODKIEGO - zaproponować przepis na pyszne i bardzo proste ciasto. Inspiracja? Moja teściowa:) To właśnie od mamy mojego męża dostałam ten oto przepis. Ciasto z pewnością mogą jeść dzieci. Dla mnie, jako mamy bardzo istotne jest z jakich składników zrobione są kremy w cieście. A ten  bez dwóch zdań jest dla dzieci zjadliwy, bo:

- nie ma w nim surowych jajek!

- jest zdrowy, bo zawiera kwaśne mleko!

- nie jest przesłodzony!

A bohaterem dnia jest biszkopt z pysznym lekko kwaskowym kremem maślano - mlecznym. To nie koniec, bowiem na wierzchu są i banany i brzoskwinie zalane galaretką brzoskwiniową! Ciasto palce lizać!!!

 

 Najpierw wyjaśnię cóż to za tajemniczy krem? Krem najłatwiejszy z łatwych. Robi się go raptem z trzech składników: kwaśnego mleka, masła i cukru pudru. Składniki (mowa o maśle i kwaśnym mleku) muszą być wcześniej wyjęte z lodówki, tak by podczas zabierania się do ucierania, ich temperatura nie była zróżnicowana. Masło powinno być miękkie, a mleko powinno mieć temperaturę pokojową. W przeciwnym razie, krem zważy się i nie będzie nam wtedy do śmiechu;/

Zatem do rzeczy. Pozwólcie, że trochę uporządkuję tu wszystko.

Składniki na ciasto:

  • biszkopt (cienki, u mnie 1 blat, który został po robieniu tortu)
  • krem
  • owoce (1 banan, brzoskwinie z puszki)
  • galaretka brzoskwiniowa

Składniki na krem:

  • kostka dobrego masła
  • kwaśne mleko (500 ml) (inaczej zwane zsiadłym mlekiem)
  • 12 łyżeczek cukru pudru 

Wykonanie:

Zaczniemy od galaretki . Ja miałam galaretkę brzoskwiniową, zrobiłam ją zgodnie z przepisem na opakowaniu. Następnie odstawiłam do lodówki, aby zaczęła tężeć.

Krem:

Miękkie masło rozcieramy na gładką i puszystą masę, dodajemy cukier puder. Miksując cały czas powolutku wlewamy kwaśne mleko, aż masa stanie się gładka i puszysta. Możliwe, że nie wykorzystacie całego kwaśnego mleka. U mnie tak właśnie było - zostało mi ok 1/5 kubka - po prostu krem po dodaniu do masła 4/5 mleka już był dobry i smaczny. Gdybym dodała tę resztkę kwaśnego mleka nie miałby odpowiedniej konsystencji. A więc uważajcie!

Aha! I jeszcze coś - krem na bazie masła i kwaśnego mleka jest biały, jak śnieg:) Na prawdę bielszego kremu nie widziałam:)

Jak złożyć wszystkie skałdniki, aby powstało ciasto?

 Otóż na biszkopcie rozcieramy krem, na którym układamy owoce (pocięte na plasterki banany i brzoskwinie). Zresztą to jakie owoce znajdą się na tym cieście jest Waszym wyborem - każdy owoc świetnie się nadaje:)

Teraz wystarczy oblać ciasto tężejącą galaretką i gotowe!

12:53, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Dodaj komentarz »

(wpis archiwalny, środa, 01 czerwca 2011)

To archwialny wpis koktajlu z truskawkami. Dziś jednak na tę pogodę polecam raczej napoje rozgrzewające. Chyba, że ktoś z Was lubi takie koktajle o każdej porze roku? Ja - owszem, mogę je pić zawsze. Najbardziej lubię bananowy!

Pyszny i orzeźwiający koktajl, który Wam kochani bardzo polecam :)  A w buzi - niebo:)

Składniki:

  • ok 1 kg truskawek
  • 2 banany
  • 3 szklanki maślanki naturalnej
  • cukier (wedle upodobania)

Wszystkie składniki wymieszać blenderem i wypić:))))))))

Życzę smacznego:)

Mój synuś kochany - ten, który już zjada takie pyszności, jak tylko dostaje jakieś nowości do jedzenia lub picia z zachwytu śmieje się baaaaardzo głośno;) Tak było i tym razem - najpierw okrzykom radości nie było końca, później przyszedł czas na degustację koktajlu. Sprawdził konsystencję, zamoczył łyżeczkę, później spróbował wypić rurką i ...poszło;) Uradowany i szczęśliwy wypił swoją porcję:)

 

Tagi: koktajl
12:46, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Dodaj komentarz »

(wpis archiwalny, czwartek, 30 czerwca 2011)

Dla tych, których zdziwi fakt pojawiania się przepisów z wiśniami, czereśniami, czy też truskawkami (o których teraz możemy tylko pomarzyć), krótkie wyjaśnienie. Od dziś pojawi się na blogu znów kilka przepisów, które są archiwalnymi wpisami, bowiem kiedyś uległy wykasowaniu! Muszę teraz 'powklejać'je na nowo. A jest to zadanie żmudne...

Dziś przepis na pyszną tartę, którą robiłam w wakacje, kiedy to na stoiskach królowały pyszne czereśnie! Właściwie to przepis jest jak najbardziej aktualny - przecież można zawsze zastąpić czereśnie innymi owocami, albo wybrać te z zalewy (a przetworów jesiennych zapewne nie brakuje w Waszych domach).

      Właściwie powinnam zmienić tytuł na: Niebo w gębie z czereśniami;)) Prze-pyszna tarta, która nie wymaga wiele pracy. Ciasto wyszło takie, jak lubię - kruchuteńkie i pachnące masłem, a krem gładki i nie za słodki. Do tego soczyste czereśnie!

Przepis znalazłam w bardzo starym wydaniu magazynu dla smakoszy "Kuchnia", bo aż z lipca 1998r . Przepis, a właściwie zbitek dwóch. Z jednego wykonałam ciasto, z drugiego - krem. Prezentuję kilka zdjęć czereśni, które po raz pierwszy mieliśmy okazję jeść tego lata! Stały się zatem nie lada atrakcją do "pozowania";))

"Bardzo dobrze! Ok - nie ruszajcie się i.....PSTRYK!";)

 

 "To jeszcze jedna poza..o tak! świetnie! Ok! Mamy to!";)

 

Składniki na ciasto:

  • 15 dag mąki pszennej
  • 10 dag masła
  • 5 dag cukru pudru
  • 1 łyżka śmietany 18 %
  • 1 żółtko
  • szczypta soli

Z podanych składników zagnieść szybko kruche ciasto i odstawić na 1 godzinę do lodówki.

W czasie, gdy ciasto będzie chłodziło się w lodówce, przygotowujemy krem. A potrzebne nam będą:

  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 4 żółtka
  • 3 łyżki cukru
  • cukier waniliowy (16 g)
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 2 łyzki mąki kukurydzianej (ja dałam skrobię kukurydzianą)

* do mojego kremu dodałam odrobinę olejku cytrynowego, aby był bardziej aromatyczny! Mocno CYTRYNOWY!

Wykonanie kremu:

Żółtka utrzeć do białości z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać oba rodzaje mąki i dokładnie wymieszać. (*Ja wszystko ucierałam mikserem)

Mleko zagotować i połączyć z masą jajeczną. Gotować stale mieszając, aż masa będzie gładka i gesta. Zdjąć z ognia, przykryć szczelnie folią spożywczą, aby nie zrobił nam się kożuch i oziębić.

Wyjmujemy ciasto z lodówki i wykładamy nim nasmarowaną i posypaną mąką tortownicę o średnicy 23 cm (*u mnie naczynie żaroodporne o wymiarach 25 x 30 cm) Ciasto nakłuwamy gęsto widelcem. Nagrzewamy piekarnik do 220 oC i pieczemy dokładnie 20 minut.

 

 

Gdy ciasto wystygnie nakładamy krem i ozdabiamy owocami. U nas do kremu idealne okazały się  czereśnie. Z każdej wyjęłam pestkę i przekroiłam owoce na połówki. Układałam je miąższem do dołu. Efekt był następujący:

 

 

Ciasto należy trzymać w lodówce.  

Smacznego!

Tagi: tarta
12:22, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (2) »
czwartek, 24 listopada 2011

Dziś prezentuję kuchnię hiszpańską. Podążamy śladami bohaterów książki Miguela do Cervantesa Don Kichot. Otóż na naszym stole zagościło ulubione danie przyjaciela głównego bohatera Don Kichota - Sanczo Pansy. Była to właśnie tortilla, której szczegółowy opis można znaleźć w książce.

źródło: ***

Ja podaję przepis nieco wzbogacony, bowiem w oryginalnej wersji przepisu na tortille nie ma marchewki oraz papryki. Dla mnie jednak ta 'bogatsza' wersja jest smaczniejsza. A przepis znalazłam na opakowaniu jednej z przypraw/taka mania czytania tego,  co piszą do nas konsumentów producenci - a nóż, coś się przyda...tym razem się przydało;)

Składniki:

  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • 1 papryka
  • 4 jajka
  • oliwa
  • sól
  • 1 łyżka oregano
  • 1 łyżka bazylii
  • pieprz

 

Wykonanie:

1. Ziemniaki i marchew obrać, pokroić w talarki. Paprykę oczyścić z gniazda nasiennego i pokroić w paseczki. Cebulę obrać i pokroić w krążki. Usmażyć na oliwie ziemniaki, aż będą miękkie, dodać do nich cebulę, marchew i paprykę. Smażyć dalej, aż wszystkie składniki będą miękkie.

2. W misce roztrzepać jajka, przyprawić i dodać do nich warzywa z patelni.

3. Całość wylać na  patelnię! Smażyć tortille na oliwie 4 minuty z obu stron.

Mój sposób na dokładne przerzucenie tortilli na drugą stronę: gdy usmaży się z jednej, należy przykryć patelnię dużym talerzem i przewrócić patelnię do góry nogami. Tak, aby tortilla znalazła się na talerzu. A następnie zsunąć delikatnie na patelnię i smażyć z drugiej strony.

Świetnie pasują do niej różnego rodzaju surówki! Dzieciom również smakuje!

 

Tagi: tortilla
21:13, waniliowakawiarenka , Pyszne co nieco
Link Komentarze (2) »
środa, 23 listopada 2011

Przepisów na drożdżowe ciasta, ciasteczka, rogaliki i inne pyszności jest mnóstwo. Poszukiwania na dobry przepis na rogaliki trwały dość krótko (za trzecim przepisem natrafiłam na te idealne dla mnie).

 Podobno dobry drożdżowy wyrób, gdy się go naciśnie dwoma placami, a następnie palce oderwie, wypiek powróci do postaci sprzed naciśnięcia - jak mogłam, tak Wam to wytłumaczyłam;))) Tak jest rzeczywiscie w przypadku tych rogalików!

Wcześniejsze rogaliki, które piekłam były albo zbyt twarde, albo zbyt ‘bułczaste’. Rogaliki z tego przepisu bardzo nam posmakowały. A w środku mała niespodzianka – konfitura z pigwy, którą dała mi moja kochana mama:*

Drożdżowe rogaliki, puszyste i smaczne. Dziś dzielę się z Wami właśnie tym wspaniałym przepisem, który pochodzi z książki "Domowe ciasta i ciasteczka" I. Dabrowa, K. Osmycka.

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 13 dag margaryny
  • 10 dag cukru  
  • 4 dag drożdży
  • 1/2szklanki mleka i 1 łyżka do rozczynu
  • 3 żółtka

 Wykonanie:

1. Drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, łyżką ciepłego mleka, łyżką mąki. Rozczyn zostawić do wyrośnięcia pod ściereczką.

2. Margarynę roztopić.

3. Żółtka utrzeć z cukrem na kogel - mogel – najlepiej mikserem.

4. Przesiać mąkę do miski, dodać utarte żółtka, wyrośnięty rozczyn, ciepłe mleko oraz szczyptę soli i wyrobić ciasto. (ja na tym etapie mieszałam je drewnianą łyżką)

5. Pod koniec wyrabiania dodać wystudzone masło i dalej wyrabiać, aż ciasto zacznie odstawać od miski i od ręki. (wydawało mi się, że masło nigdy nie zostanie wchłonięte przez ciasto, ale się udałoJ

Przykryć miskę ściereczką i odstawić ciasto do wyrośnięcia.

6. Z wyrośniętego ciasta wałkować okrągłe placki, każdy dzielić na osiem części (trójkątów)

7. Na każdym z trójkątów kłaść marmoladę i zwijać rogaliki.

 

8. Ułożyć na blasze (na papierze do pieczenia).

9. Posmarować roztrzepanym białkiem i posypać cukrem.

10. Piec w średnio gorącym piekarniku (170 - 180 *C) 20 minut.

 

Polecam, sprawdzony przepis. Satysfakcja - gwarantowana!

13:45, waniliowakawiarenka , Słodkości
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 21 listopada 2011

(wpis archiwalny niedziela, 17 lipca 2011)

Pomysł stąd: klik klik

Niebanalne i zupełnie niecodzienne śniadanie! Dziś rano jedliśmy pyszne jajka sadzone. A czemu są takie ciekawe? Ponieważ 'sadzimy' je w gniazdkach z chleba tostowego.

Poniżej prezentuję zdjęcia ze śniadania, które jedliśmy dużo dużo wcześniej (wtedy to po raz pierwszy robiliśmy takie grzanki) - widzicie zatem, jak są pyszne - często je powtarzamy!

 Do ich wykonania potrzebujemy:

  • pieczywo tostowe
  • jajka
  • odrobina mleka
  • zioła prowansalskie, oregano, bazylia - jakie tylko zioła lubicie!
  • sól
  • masło do zmażenia
  • cukier waniliowy (do grzanki na słodko)

W kromce pieczywa tostowego robimy dziurę (np. szklanką, lub wykrawamy nożem kształt).

 

Wykrojone kółko oraz resztę kromki maczamy w mleku (robimy to szybko, aby kawałki pieczywa nie były zbyt mocno nasiąknięte). Smażymy je na maśle ok. 3 minuty z jednej strony, po czym przewracamy na drugą i w dziurę w kromce wbijamy jajko. Doprawiamy grzankę z jajkiem - solą i ziołami prowansalskimi (oregano, bazylia). Smażymy pod przykryciem do czasu aż biako się zetnie. Kółko tostowe możemy zrobić w ten sam sposób lub tak, jak zrobiłam to ja - po wyjęciu z patelni posypać cukrem waniliowym. Jedną grzankę zatem jemy na słono, a drugą na słodko:)

 

Grzanka na słodko bardzo smakowała mojemu syneczkowi! Także polecam dla Waszych dzieci:)

 A ten groch i fasola na blacie krzesełka, to ostatnie  zajęcie dla mojego szkraba - bardzo lubi wrzucać takie ziarenka do malutkich kubeczków po jogurtach!

Ja, pedagog muzyki cieszę się tym bardziej bo widzę zainteresowanie instrumentami u mojego malucha (zrobiliśmy z takich kubeczków grzechotki - wystarczy wsypać trochę grochu lub fasolki do kubka po jogurcie, przykryć pokrywką, zlepić taśmą i nakleić kolorowe obrazki = grzechotka gotowa!)

14:41, waniliowakawiarenka , Pyszne co nieco
Link Komentarze (3) »
środa, 16 listopada 2011

(Wpis archiwalny piątek, 15 lipca 2011)

Czyli coś co tygryski lubią najbardziej!

Bardzo lubię chrupiącą kapustę na surowo w surówkach, ubóstwiam wręcz gołąbki w sosie pomidorowym, ale najbardziej cieszę się, gdy nadchodzi lato i na straganach pojawia się zielona, dorodna kapusta, a ja mogę przyrządzić ją na ciepło!

Dziś polecam danie jarskie (choć robiłam także i wersję z mięsem - rewelacja!)

 

Bardzo smaczna kapustka, bo z dodatkiem pomidorów, papryki i cebuli i to  na ciepło!Jest w tej potrawie także czosnek i mnóstwo aromatycznych przypraw. A co najważniejsze to mój kulinarny eksperyment.

Znacie to zapewne z dosaiwdczenia: smakujecie, doprawiacie i ciągle kręcicie nosem? Ja podczas przygotowywania tej potrawy tak właśnie miałam. Ale ostatecznie udało się! Kilka składników + dobre i ulubione przyprawy i wreszcie nadałam mojemu daniu TEN niepowtarzalny, idealny smak – czasami mam wrażenie, że dłużej schodzi mi nad doprawianiem czegoś, niż nad samym gotowaniem;)

Składniki:

  • pół główki młodej kapusty
  • 1 papryka czerwona
  • dwie duże cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 mocno dojrzałe i miękkie pomidory
  • przyprawy: sól, pieprz, kurkuma, czerwona papryka, bazylia, gałka muszkatołowa

 

Dodatkowo polecam do kapustki młode ziemniaczki, które gotujemy w mundurkach, po czym kroimy na ćwiartki lub ósemki i smażymy na rumiano.Mniam!

Przejdźmy zatem do szczegółów.

Wykonanie:

Kapustę drobno szatkujemy i w niewielkiej ilości wody dusimy na małym ogniu. Na patelni smażymy na oliwie cebulę pokrojoną w ‘piórka’ oraz wyciśnięty czosnek. Po chwili dodajemy także pokrojoną w paski paprykę i pomidory (pokrojone w kostkę). Pod koniec duszenia wszystko solimy.

Składniki smażone dodajemy do kapusty i dalej dusimy. Teraz doprawiamy: pieprzem, papryką słodką, bazylią, gałką muszkatołową (gdy jest wersja mięsna, można dodać więcej) oraz najwazniejszą przyprawą – kurkumą, która nada nie tylko ciekawego smaku, ale przede wszystkim pięknego koloru. Nie da się określić czego i ile dosypać, bo to  kwestia gustu. Mogę jedynie poradzić, aby nie przesadzać z przyprawami.

U nas do kapustki i zieniaczków był także sos czosnkowy. Jak go zrobić?

Sos czosnkowy:

  • jogurt naturalny
  • wyciśnięty ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz
  • 2 szczypty oregano

Wszystkie składniki połączyć i sos gotowy!

Smacznej kapustki życzę!

20:27, waniliowakawiarenka , Pyszne co nieco
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
CT_urodziny_120x600 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi